Chodzi lisek koło drogi

Chodzi lisek koło drogi,
cichuteńko stawia nogi,
cichuteńko się zakrada, bis
nic nikomu nie powiada.

W pokoiku, na stoliku

W pokoiku, na stoliku stało mleczko i jajeczko.
Przyszedł kotek,
wypił mleczko,
a ogonkiem stłukł jajeczko.
Przyszła mama,
kotka zbiła, a skorupki – wyrzuciła!

Okulary” (J. Tuwim)

Biega, krzyczy pan Hilary:
“Gdzie są moje okulary?”

Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

“Skandal! – krzyczy – nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!”

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szuka w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać.

Nagle zerknął do lusterka…
Nie chce wierzyć… Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.

Paluszek

Tu paluszek, tam paluszek,
Kolorowy mam fartuszek,
Tutaj rączka, a tam druga,
a tu oczko do mnie mruga,
Tu jest buźka, Tu ząbeczki,
Tu wpadają cukiereczki.

Kosi, kosi łapci

Kosi, kosi łapci.
Pojedziem do babci.
Babcia da nam serka,
a dziadzio cukierka.
Kosi, kosi łapci.
Pojedziem do babci.
Babcia da nam kaszki,
a dziadzio – okraszki.

Sroczka

Tu,tu sroczka dzieciom kaszkę warzyła.
Tu, tu ogoneczke sobie sparzyla:
Temu dała na miseczce,
temu dała na łyżeczce,
temu dała w garnuszeczek,
temu dała w dzbanuszeczek,
a temu malutkiemu nic nie dała,
tylko łepek urwała – i frrr…. poleciała.
Tu siadła, tu padła, tu się skryła.

Idzie kominiarz

Idzie kominiarz po drabinie,
po drabinie,
po drabinie…
Fiku miku – już w kominie!

Entliczek, pentliczek

Entliczek, pentliczek
Czerwony stoliczek.
Na kogo wypadnie –
na tego – bęc!

Ene due rabe

Ene due rabe,
zjadł Tadeusz żabę.
Żaba – Tadeusza,
w brzuchu mu się rusza.

Balonik

Baloniku nasz malutki,
rośnij duży, okrąglutki.
Balon rośnie, że aż strach,
przebrał miarę, no i – bach!

Kółko graniaste

Kółko graniaste,
czworokanciaste,
kółko nam się połamało,
cztery grosze kosztowało,
a my wszyscy – bęc!